Sklep sprzedaje towar, którego nie ma na półce
Obsługa dzwoni do klienta z prośbą o zmianę zamówienia. Ktoś koryguje stany ręcznie w arkuszu, zwykle dzień po fakcie.
Stany jadą do sklepu raz na dobę, jednym plikiem z systemu magazynowego. Między jednym a drugim wgraniem sklep sprzedaje na danych sprzed kilkunastu godzin.
Synchronizujemy stany przyrostowo, zaraz po każdej zmianie, i rezerwujemy towar w chwili złożenia zamówienia, żeby sklep pokazywał realną dostępność. Produkty sprzedawane na zamówienie dostają osobną regułę. Gdy rozbieżność przekroczy ustalony próg, import zatrzymuje się i uruchamia alert, dzięki czemu błędne dane nie trafiają do całego katalogu.